indeks   ::   newsy   ::   historia   ::   plemiona  ::  gospodarka   ::   społeczność   ::   religia   ::   sztuka   ::   linki   ::   księga



Scytowie wkraczają na arenę dziejów



ędrówki( ok. IX wiek p.n.e. - VII wiek p.n.e.)
Za kolebkę Scytów uważa się powszechnie Azję Centralną, skąd lud ten wyruszył trasą prowadzącą najprawdopodobniej przez północny Kaukaz, zachodnim skrajem gór. Świadczyć o tym mogą liczne znaleziska na tych terenach , pochodzące z I tysiąclecia p.n.e. - głównie broń, uprząż i pochówki scytyjskie(groby koło osady Kułanurchwa w pobliżu miasta Gudaut).
Na podstawie licznych badań można uznać za pewnik , że istnieją fakty wskazujące na związki Scytów z Azją Środkową. Pierwotne cechy typowych wyrobów scytyjskich zdradzają powiązania z Azją. O istnieniu takich powiązań mogą świadczyć m.in. wytwory scytyjskiej sztuki dekoracyjnej, będącej najbardziej jaskrawym przykładem stylu zwierzęcego. Badania archeologiczne wykazały obecność tego typu najstarszych znalezisk w kurhanach Doliny Cziliktyńskiej we wschodnim Kazachstanie, oraz w skarbie z Ziwiye(Iran) i kurhanach scytyjskich z terenu Kubania oraz sąsiadujących wybrzeży Morza Azowskiego, jak np. w Kelermes, gdzie znaleziono nóż z VI wieku z rękojeścią w kształcie głowy konia lub łosia, siekiery syberyjskie, dłuto, blaszki z wizerunkiem gryfa.
W epoce wczesnego żelaza w sztuce syberyjskiej i scytyjskiej odnajdziemy wiele wspólnych cech ornamentalistyki; w przedstawieniach zwierząt to np. pierścieniowate łapy, statyczność, muskulatura, spiralne wzory zaznaczające mięśnie, ukazanie zwierzęcia zwiniętego w kłębek.
Związki stepów europejskich z Syberią potwierdza nie tylko analiza sztuki użytkowej; daje się to stwierdzić również na podstawie wczesnych okazów grocików do strzał, kościanych i brązowych, przyniesionych ze Wschodu, ze stepów Kazachstanu i południowej Syberii. W strefie stepowej Nadczarnomorza grociki tego typu znaleziono między innymi, w kurhanie Małaja Cymbałka. Liczne odmiany noży, sztyletów, siekier, kotłów z brązu i wędzideł są jednakie zarówno dla południowej i zachodniej Syberii jak i dla wschodniej i Środkowej Europy.
Wystarczy pominąć podobieństwo między ceramiką scytyjską a ceramiką kultury zrębowej i uwzględnić odmienność zespołu wyrobów scytyjskich i scytyjskiego obrzędu grzebalnego od tychże w kulturze zrębowej , aby uznać Scytów za przybyszów z Azji, gdzie przebywali w otoczeniu pokrewnych sobie ludów: mieszkańców Ałtaju, Saków(uważanych przez pisarzy starożytnych za Scytów) i Massgetów, którzy- jeśli wierzyć Herodotowi- stali się przyczyną przymusowej emigracji Scytów z Azji.
Być może wtargnięcie Scytów do zachodniego Kaukazu i na stepy położone nad Donem i Dniestrem faktycznie spowodowało migracje ludu Kimmerów. Jest jednak bardziej prawdopodobne , że Kimmerowie wcześniej opuścili te ziemie wyprawiając się do Azji Mniejszej.

Kiedy Scytowie pojawili się na terenach nadczarnomorskich w VIII i VII w. p.n.e. stanowili zwarta organizację plemienną, specjalizującą się w wojnie i podboju okolicznych ludów.
Diodor Sycylijczyk umiejscowił Scytów nad rzeką Arakses (prawdopodobnie dzisiejsza Syr-daria), potem mieli oni opanować kraj na zachód od Tanaisu (dawna nazwa Donu).

W latach 70-tych VII wieku p.n.e. Scytowie pojawili się w Azji Mniejszej W Księdze Jeremiasza jest mowa o straszliwym najeźdźcy z Północy, okrutnym i bezlitosnym , uosabiającym gniew Jahwe:

"Oto sprowadzam na was, domu Izraela,
naród z oddali- wyrocznia Jahwe.
Naród to niezwyciężony,
Naród to odwieczny,
naród , którego języka nie znasz,
i nie rozumiesz co mówi.
Kołczan jego jest jak grób rozwarty,
mocarzami są wszyscy.
Pożre twe żniwo i chleb twój,
pożre ci synów i córki.
pożre ci owce i woły,
szczep winny ci pożre i figę,
rozwali te miasta obronne,
którym tyś zaufał."

[Pismo święte Starego i Nowego Testamentu, Proroctwo Jeremiasza, Poznań 1965, s. 951]


Wyprawa ta wywoływała taki strach , że nikt nie próbował się nawet bronić.:

Opowiadajcie w Judzie,
ogłoście w Jerozolimie!
Dmijcie w trąby w kraju,
wołajcie głośno i mówcie:
"Zbierajmy się i udajmy do miast warownych!"
Wznieście znak w kierunku Syjonu!
Uciekajcie! Nie zatrzymujcie się!
Sprowadzę bowiem nieszczęście z północy
i wielkie zniszczenie.
Lew wyruszył ze swego legowiska
i niszczyciel narodów jest w drodze.
Opuścił swoją siedzibę,
by zamienić twój kraj w pustynię.
Miasta twoje zostaną zburzone
i pozbawione mieszkańców.
[Biblia Tysiąclecia Jr 4, 5-7]


Odtworzenie historii pobytu Scytów w Azji Mniejszej jest trudne, gdy istniejące źródła dostarczają tylko urywkowych wiadomości.
Wiadomo , że w latach 70-tych VII w. p.n.e. Scytowie pod wodzą króla Ispakaiosa połączyli się z Medami i Manejczykami i wystąpili przeciw Asyrii. Król Asyrii Asarhaddon zawarł ze Scytami układ separatystyczny( zgodził się nawet wydać swoją córkę za Bartatuę, króla Scytów), dzięki czemu odstąpili oni od wojny. Należy wspomnieć , że w owym czasie Asyria była jednym z największych i najpotężniejszych państw.
Ślady Scytów odnajdujemy tez w Syrii palestyńskiej, w końcu lud ten puka do bram Egiptu. Faraon Psametyk (Psammetych) I (663-616 p.n.e.) zgodził się przekupić Scytów aby tylko nie dopuścić do wkroczenia wojowniczych barbarzyńców do swojego kraju .
Wykopaliska z Tejszebaini w Armenii, Karkemisz i znad jeziora Urmia (gdzie znaleziono skarb scytyjski) ukazują dodatkowo zasięg wędrówek tego ludu.

Pobyt Scytów w Azji Mniejszej, w otoczeniu państw niewolniczych musiał wpłynąć na rozwój ich własnych stosunków społecznych. Scytowie według przekazu Herodota pozostali w Azji dwadzieścia osiem lat i spustoszyli wszystko grabiąc zachłannie. Niektórzy badacze skłonni są przyjąć, że Scytowie przebywali w Azji znacznie dłużej. Możliwe też , że część Scytów pozostała w granicach Azji Mniejszej na stałe

alki z Persami(VI wiek p.n.e.)
W Azji Mniejszej scytyjscy wojownicy spędzili prawie 28 lat. Po powrocie na stepy środkowoeuropejskie zastali na swoich terenach nowe pokolenie wojowników, potomków ich własnych żon i niewolników. Wybuchła wojna .
Niewolnicy przekopali rów łączący jezioro Meockie z górami Taurydzkimi, odcinając się od Scytów.

Mimo nieraz staczanych bitew nie mogli Scytowie w boju osiągnąć przewagi, aż jeden z nich tak powiedział:
Cóż my robimy, Scytowie? Walcząc z naszymi niewolnikami, sami padamy i pomniejszamy naszą liczbę, a ich zabijając, będziemy w przyszłości panowali nad mniejszą ich liczbą.
Sądzę więc, że trzeba nam porzucić lance i łuki; niech każdy ujmie bat koński, i tak na nich idźmy. Bo jak długo widzieli nas z bronią w ręku, uważali się za równych nam i za równo urodzonych; skoro zaś zobaczą nas zaopatrzonych zamiast broni w baty, poznają, że są naszymi niewolnikami, a zrozumiawszy to, nie dotrzymają nam placu.


[Herodot; "Dzieje"; IV"]


Można przypuszczać wiec, że powrót Scytów powiązany był z jakąś walką, być może powstaniem świadczącym o istnieniu ostrych, antagonistycznych sprzeczności między poszczególnymi warstwami społeczeństwa.
Wydarzenia polityczne z historii Scytów po ich powrocie nie są znane. Można założyć dalszy rozwój społeczeństwa, kształtowanie się stylu w sztuce. Nie bez znaczenia w obu tych przypadkach było zetknięcie się Scytów z kulturami Azji Mniejszej. Przypuszczalnie Scytia stanowiła już wówczas duży związek polityczny, w którym poszczególne części zachowały znaczną autonomię. W tym właśnie czasie grecy kolonizują wybrzeża Morza Czarnego, powstają greckie miasta- kolonie, ustalają się wzajemne kontakty handlowe i polityczne.

U schyłku VI wieku p.n.e. Scyta została ponownie wciągnięta w orbitę polityki światowej.
Dariusz, król Persji postanowił wziąć odwet na Scytach za ich wtargnięcie do Medii.
Ok. 513 roku p.n.e. 700 tysięcy wojsk i 600 okrętów Dariusza wyruszyło z Suz w pobliżu Zatoki Perskiej, przez Trację i po złamaniu oporu miejscowych Getów , przekroczyło Dunaj (Istr), po moście zbudowanym dla Dariusza przez Greków z Azji Mniejszej.
Scytowie zwołali radę okolicznych plemion; Taurów, Agatrysów, Neurów, Androfagów, Melanchlajnów, Gelonów, Budynów i Sauromatów.Na naradzie przedstawiono im sytuację, informując zarazem, że cała Azja została już podbita przez Dariusza, że podporządkował on sobie Tracje i Getów i obecnie stoi na granicy ziem scytyjskich. Tylko Gelonowie, Budynowie i Sauromaci przyrzekli Scytom pomoc na wypadek wojny. Pozostali odmówili, takimi podobno słowy:

Gdybyście wy Persów wprzód nie byli skrzywdzili i wojny pierwsi nie zaczęli, to prośba, z jaką się teraz do nas zwracacie, wydawałaby się nam słuszną i my byśmy was usłuchali, i wspólnie z wami działali.
Wy jednakowoż wpadliście bez nas do ich kraju i dopóty mieliście władzę nad Persami, dopóki bóg wam pozwolił, a oni, w chwili gdy ich ten sam bóg zachęca, płacą wam pięknym za nadobne.
My zaś ani wtedy nie wyrządziliśmy żadnej krzywdy tym ludziom, ani teraz nie będziemy próbowali pierwsi ich zaczepiać.
Jeżeli jednak Pers także na nasz kraj ruszy i zacznie nas krzywdzić, wtedy i my tego nie ścierpimy. Zanim to nastąpi, zostaniemy w domu; sądzimy bowiem, że Persowie przybyli nie przeciw nam, lecz przeciw tym, którzy winni są bezprawia.


[Herodot; "Dzieje"; IV]


Działania wojenne rozpoczęły się taktyką "spalonej ziemi", wojny partyzanckiej, podjazdowej, mającej na celu wciągnięcie Persów wgłąb kraju.
Król Skopasis, do którego mieli dołączyć Sauromaci, poprowadził jeden oddział armii na nadbrzeże morskie, skąd zaczął się cofać przed nacierającymi wojskami Dariusza w kierunku Tanaisu, zasypując po drodze studnie, źródła i niszcząc roślinność.

Tymczasem oddziały dwóch pozostałych królów Scytyjskich Idantyrsosa i Taksakisa, połączone z wojownikami Gelonów i Budynów wyruszyły na północ, posuwając się w odległości 1 dnia marszu od Persów, na tereny zajmowane przez plemiona , które odmówiły Scytom pomocy.aby je w ten sposób, siłą wciągnąć do wojny.
Tylko Agatyrsowie zagrozili Scytom wręcz zbrojnym oporem gdyby ci wtargnęli na ich ziemie. Scytowie postanowili nie wdawać się w dodatkową walkę i minęli tereny Agatyrsów.
Kiedy Persowie dotarli do Tanaisu (Don), przeszli przez terytorium Sauromatów i wkroczyli na ziemie pustynne znajdujące się na północ od Budynów , musieli wycofać się , a podczas odwrotu natknęli się na pozostałe dwa oddziały scytyjskie.
Dariusz wysłał poselstwo do Idantyrsosa z nakazem poddania się, który jednocześnie był prowokacją do spotkania się wojsk podczas walnej bitwy.

(...)wysłał Dariusz jeźdźca do króla Scytów Idantyrsosa i kazał mu tak powiedzieć:
Dziwaczny człowieku, dlaczego stale uciekasz, skoro możesz jedno z dwojga uczynić?
Jeżeli bowiem wydaje ci się, że masz dość siły, żeby przeciwstawić się mojej potędze, to zatrzymaj się, przestań się błąkać i stocz ze mną walkę; jeśli zaś czujesz się słabszym, to i w tym wypadku zaniechaj gonitwy i wdaj się ze mną w rozmowę, przynosząc w darze twojemu panu ziemię i wodę."


[Herodot; "Dzieje"; IV]


Król scytyjski odmówił:

My Scytowie nie mamy ani miast, ani uprawnej ziemi, żeby zbyt spieszno nam było wdawać się z wami w walkę, w obawie, że miasta nam zajmiecie, a pola spustoszycie.
Gdyby jednak koniecznie jak najprędzej miało dojść do walki, to posiadamy przecież groby naszych ojców: nuże więc, odszukajcie je i spróbujcie zburzyć; wtedy poznacie, czy będziemy z wami o groby walczyć, czy nie.
Ale wprzód, gdy nie mamy słusznej po temu przyczyny, nie będziemy się z tobą bić.
Tyle co do walki. Za jedynych zaś moich panów uważam Zeusa, mojego przodka, i Hestię, królową Scytów.
Tobie jednak zamiast ziemi i wody poślę takie dary, jakie ci się należą; a za to, żeś mienił się moim panem, jeszcze mi odpokutujesz.


[Herodot; "Dzieje"; IV]


Tymczasem Skopasis zawarł układ z plemieniem Jonów, którzy strzegli mostu na Dunaju.
W wyniku porozumienia Jonowie mieli opuścić posterunek i rozebrać most po upływie 60 dni. Jak się jednak później okazało zerwali prowizorycznie tylko część mostu i kiedy Persowie dotarli nad rzekę, Jonowie nocą szybko dobudowali rozebraną część i umożliwili wojsku Dariusza przeprawę.
Nękany napadami, niszczeniem łączności i dostaw żywności Dariusz postanowił zaniechać wojny i wycofać się ze Scytii. Legenda mówi, że Król scytyjski złożył mu symboliczne dary zamiast aktu poddania; żabę , mysz, ptaka i 5 strzał.

Persowie zapytali, co znaczą te dary;
(...) Otóż Dariusz był tego zdania, że Scytowie wydają mu siebie samych oraz ziemię i wodę, a wnioskował w ten sposób: mysz żyje w ziemi i żywi się tym samym plonem co człowiek, żaba zaś w wodzie, a ptak najbardziej przypomina konia; wreszcie strzały wydają oni niby własną swą siłę.
Takie zdanie wyraził Dariusz. Temu przeciwne było mniemanie Gobryasa(...) Przypuszczał on, że takie jest znaczenie darów:
Persowie, jeżeli nie staniecie się ptakami i nie wzlecicie ku niebu, albo zmienieni w myszy nie skryjecie się pod ziemię, albo w postaci żab nie wskoczycie do bagien , to nie wrócicie do domu, rażeni tymi strzałami.
Tak wyjaśniali Persowie owe dary.

[Herodot; "Dzieje"; IV]


W V i IV wieku p.n.e. Scytowie podporządkowali sobie większość plemion strefy stepowej i leśno - stepowej. Pochówki scytyjskie można odnaleźć na terenach między Kijowem i Kremienczugiem. Koczownicy przenikają powoli do plemion osiadłych, przejmując ich styl życia, co zaznacza się rozkwitem kultury i gospodarki. Scytowie utrzymują jeszcze pokój z silnym plemieniem Sauromatów, jednak ci ostatni rozpoczynają swoja wędrówkę na zachód, przekraczając Don (Hipokrates, Skylaks z Karyandy).

alki z Macedonią (IV wiek p.n.e.)
Ok. VI wieku p.n.e. Scytowie przeniknęli do Europy środkowej w rejony Witaszkowa, na Węgry(grobowiec z Rakospalota), na Słowację. Ich bytność zaznaczyła się wpływem kultury scytyjskiej na wcześniejszą na tych terenach kulturę halsztacką i łużycką.
Sami Scytowie także ulegali oddziaływaniu tych kultur. Znalazło to odbicie we wczesnej ceramice scytyjskiej, na której pojawia się ornament wykonany białą farbą, oraz występowaniu przedmiotów typowych dla kultury halsztackiej.
Militaria scytyjskie, głownie zaś duża liczba brązowych grocików strzał, typowych dla Scytów znaleziono kilku osiedlach obronnych kultury łużyckiej, na nielicznych cmentarzyskach oraz w kilku jaskiniach.
O związkach ze Scytami mogą też świadczyć chińskie porcelanowe paciorki. Do najpóźniejszych zaliczają się przedmioty z IV w. p.n.e.; widocznie po tym okresie scytyjskie wyprawy do Europy Środkowej uległy zahamowaniu.

Scytowie zetknęli się także z innym potężnym ludem epoki żelaza- Celtami. O ich wzajemnych stosunkach wspomina Strabon, a archeologiczne znaleziska w grobowcu kapłanki koło wioski Vix we Francji potwierdzają ten fakt. W grobowcu znaleziono diadem, krater, bransolety, paciorki częściowo wykonane z bursztynu . W Lotaryngii natrafiono na blaszkę w kształcie głowy łosia, w Reinheim na mongoidalne maski umieszczone na brązowym dzbanie. Świadczy to o kontaktach między Celtami a ludnością irańską i prasłowiańską.

Na prawym brzegu Dunaju król Ateas w IV wieku p.n.e. stworzył własne państwo typu niewolniczego zwane Małą Scytią.
W pismach Klemensa z Aleksandrii zachował się list Ateasa do obywateli Bizancjum, w którym grozi on, że będzie poił konie pod murami miasta. Znane jest też jego zwycięstwo nad Tryballami, wiadomo wreszcie o jego wojnie z Filipem II Macedońskim, której echa przedstawione zostały w utworach Pompeiusa Trogusa.

Król Ateas prowadził nad Dunajem walki z Istryjczykami, których wynik był jednak dla młodego państewka scytyjskiego niepomyślny. Ateas postanowił się więc zwrócić o pomoc do rosnącego wówczas w siłę Filipa II z Macedonii.
Filip owszem obiecał pomoc , jednak nie chciał pozbawiać się przy tym możliwych korzyści terytorialnych i politycznych. Postawił warunek; pomoc w wojnie z Istrią w zamian za dziedziczenie władzy po Ateasie( wówczas już ok. 90- letnim). Właśnie wtedy zmarł król Istryjczyków i wojna wygasła. Ateas odprawił więc Macedończyków, a Filipowi oświadczył, że ma własnego syna i następca nie jest mu potrzebny. Filip próbował pertraktować żądając ustępstw, nastąpiło zerwanie stosunków i Macedończycy ruszyli przeciw Scytom
Doprowadziło to do walnej bitwy , w której Ateas zginął, Filip zaś doniósł zwycięstwo rabując przy okazji ok. 20 tysięcy niewolników, konie i bydło. Bitwa ta miała miejsce w 339 roku p.n.e.

alki z Sauromatami(II wiek p.n.e.)
Śmierć Ateasa była początkiem upadku królestwa, nastąpiło znaczne skurczenie dawnych terytoriów na skutek oderwania się niektórych grup plemiennych.

W 331 roku p.n.e. Zopyrion , jeden z wodzów Aleksandra Wielkiego zaatakował Olbię, port czarnomorski, o ważnym znaczeniu strategicznym. Oblężenie nie powiodło się; Zopyrion musiał odstąpić od miasta, bowiem mieszkańcy sięgnęli po ostateczne środki obrony: obdarzyli wolnością niewolników, co znacznie pomnożyło liczbę obrońców.

Jednak to nie Macedonia stanowiła poważne zagrożenie. Niebezpieczeństwo przyszło ze wschodu wraz z napływającymi plemionami Sauromatów. Wprawdzie i dawniej oderwane grupy z tego plemienia zapuszczały się za Don, teraz jednak miało to charakter najazdu i pokojowe dotychczas stosunki zostały zerwane. Następuje proces wypierania Scytów z ich siedzib stepowych. Państwo scytyjskie, prawdopodobnie rozdzieranie wewnętrznymi sprzecznościami klasowymi i waśniami międzyplemiennymi, niezdolne było do stawienia skutecznego oporu.

Diodor Sycylijski znający wcześniejsze źródła, komunikuje, że Sauromaci urośli w potęgę i spustoszyli znaczne obszary Scytii i wytępili mieszkańców, zamieniając tę część kraju w pustynię. Opisując Amazonki- sauromackie kobiety- wojowniczki- opowiada Diodor o pewnej, nieznanej mu z imienia, królowej:

...Wyruszywszy na wojnę za rzekę Tanais podbiła ona wszystkie sąsiednie plemiona aż do samej Tracji, a powróciwszy do domu z ogromnymi łupami, zbudowała bogom wspaniałe świątynie..."


Wojownicy Sauromatów podobni byli pod wieloma względami do Scytów, jednak istniały , zwłaszcza w okresie podbojów, pewne różnice: uzbrojeni byli w długie miecze, ciężkie, długie włócznie, pancerze i kolczugi. Był to lud koczowniczy, wymagający ogromnej przestrzeni, zwłaszcza pastwisk dla rozwoju koczowniczej hodowli, oraz niewolników do pilnowania stad.
Ekspansja Sauromatów postępowała falami w 2 kierunkach: na południe, na tereny północnego Kaukazu i na zachód.
Źródła wymieniają jako pierwsze plemiona Jazygów, później Roksolanów, Syraków, Aorsów i Alanów. Równocześnie z Sauromatami lub nieco później zaczęły z zachodu przenikać na wschód ludy kultury pól grzebalnych, zaliczane przez wielu bądź do Prasłowian, bądź do Scytów i uważane za spadkobierców kultury scytyjskiej w strefie lasostepu.
W pierwszych wiekach naszej ery można już zaobserwować wchłanianie Sauromatów przez ludy kultury pól grzebalnych.

Scytowie od dawna utrzymywali kontakty handlowe kontakt z Olbią. Wiadomo, że niektórzy królowie scytyjscy mieli w Olbii swoje pałace i korzystali z prawa wolnego wstępu do miasta. Jednak na skutek słabości Scytów, sytuacja uległa zmianie: terytorium państwa scytyjskiego zostało ograniczone do Krymu i dolnego Dniepru. Chcąc skłonić Olbię do służenia swoim interesom Scytowie stopniowo narzucili miastu zwierzchność polityczną( monety olbijskie z imieniem scytyjskiego króla Skylurosa i napis nagrobkowy z II wieku p.n.e. , głoszący , że Olbia jest miastem scytyjskim).
Zależność Olbii nie była jednak stała ani długotrwała; także z II wieku p.n.e. pochodzi słynny dekret olbijski ku czci Protogenesa, z którego wynika , że Olbia jest miastem wolnym, a Scytowie i inne ludy szukają w jej murach schronienia w obawie przed najazdem Galatów.
Ośrodkiem kultury i władzy scytyjskiej staje się teraz Krym ze stolicą ; Neapolem Scytyjskim, położonym w pobliżu dzisiejszego Symferopola. .

rólestwo na Krymie (IIwiek p.n.e.- II wiek n.e.)
Królestwo scytyjskie na Krymie było typem państewka niewolniczego.
Sąsiadowało z plemionami Taurów z gór Krymu i z Królestwem Bosporańskim na Półwyspie Kercz.
Ważnym znaczeniowo miastem był też grecko- sauromacki Chersonez.

Olbia, która znalazła się na krańcach obecnego państwa, szybko straciła znaczenie na rzecz Chersonezu. Scytowie podejmowali więc próby całkowitego podporządkowania sobie tego miasta.

Na przełomie naszej ery wzrasta znaczenie Taurów. Zbadane pochówki stepowej części Krymu świadczą o zażyłych kontaktach między Taurami a Scytami. Groby scytyjskie, występujące na północnym przedgórzu, orientowane są na sposób tauryjski, a pochówki ułożone są w pozycji skurczonej. W płaskich pochówkach na cmentarzysku koło wsi Partizanskoje i na nekropoli Neapolu Scytyjskiego spotyka się pochówki zbiorowe, typowe dla Taurów. Pochówki ludności scytyjskiej były to skrzynki kamienne, naziemne, mieszczące od 10 do 173 szkieletów. Ciekawe, że w grobach tych z reguły nie znajduje się broni. Poza tym pochówki w takiej postaci spotyka się tylko na przedgórzu, czyli bezpośrednim sąsiedztwie Taurów.

Neapol Scytyjski był miastem na poły greckim , na poły barbarzyńskim. W znacznym stopniu ma on charakter antyczny, zarówno w systemie obwarowań jaki i budownictwie. Na uwagę zasługuje także zbadany wał turecki i kanał, odgraniczające Krym na linii Perekopu: w starożytności Morze Czarne i Azowskie połączone były kanałem.

W 179 roku p.n.e. Chersonez, będący w szczególnie trudnej sytuacji wskutek polityki Scytów, zarwał układ z królem Pontu Farnacesem, który miał chronić to miasto przed inwazją .
W 110 p.n.e. syn Farnacesa- Mitrydates VI Eupator wysłał swoją armie na Krym pod dowództwem Diofantesa, który rozgromił plemiona Scytów i Taurów.
Dekret, którym mieszkańcy Chersonezu uczcili Diofantesa, wspomina o tym , że scytyjski król Palakos w wielkiej sile napadł znienacka na miasto:

On (Diofantes) był zmuszony przyjąć bitwę i zmusił Scytów, uważających się za niezwyciężonych do ucieczki.


Wkrótce, kiedy Scytowie przejawiając wrodzone wiarołomstwo, wypowiedzieli posłuszeństwo królowi( Mitrydatesowi) i zmienili stosunek sił, Diofantes opanował Kerkinitis i Mury, które w tym czasie były zajęte przez Scytów, i rozpoczął blokowanie Kalos Limen( Pięknej Przystani).
Roksolanie pod wodzą Tasjosa podjęli nierówna walkę z Mirtydatesem , pomagając scytyjskiemu królowi Palakosowi, synowi Skylurosa, o czym donosi Strabon:

Roskolanie pod wodzą Tasjosa walczyli nawet z wodzem Mitrydatesa Eupatora; przybyli oni na pomoc Palakosowi, synowi Skylurosa , i byli uważani za bardzo wojowniczych, jednakże każdy słabo uzbrojony lud barbarzyński był bezsilny wobec dobrze uzbrojonej, łączącej w zwartym szyku falangi. W każdym razie pięćdziesięciotysięczna armia Roksolanów nie potrafiła stawić czoła 6 tysiącom żołnierzy Diofantesa, Mitrydatesowego wodza, i w większości została wybita."
[Strabon Geografia, VII,3 ,17].


Wojna ta skończyła się dla Scytów żałośnie, gdyż Diofantes na koniec zajął Neapol i Chabon, umacniając wpływy greckie w państewku scytyjskim, pobił doszczętnie wojska Scytów i na długo uwolnił Chersonez od ich najazdów. ( zwycięstwu Diofantesa poświęciła kilka wierszy także Strabon).

Odnośnie wzajemnych stosunków Scytów z Bosporem, Strabon wspomina, że koczownicy toczą wojny z powodu pieniędzy, przekazują oni swoją ziemię w posiadanie tym , którzy chcą ją uprawiać, kontentując się otrzymaniem umówionego, umiarkowanego zresztą czynszu, niezbędnego do zaspokojenia własnych potrzeb. Tym jednakże, którzy odmawiają płacenia, koczownicy wypowiadają wojnę. Na ogół płacenia odmawiają silniejsi; tak właśnie postąpił władca Bosporu Asandros (47-17 p.n.e.), który, jak nas informuje Hipsykrates, zbudował na przesmyku w pobliżu Meotydy mur z basztami.[Strabon geografia VII, 4, 6].

W 107 roku p.n.e. w Bosporze wybuchło powstanie niewolników. Mitrydates VI Eupator stłumił powstanie i podporządkował sobie wszystkie miasta, co wciągnęło państewka Krymu do konfliktu Pontu z Rzymem.
Stepy w tym czasie zajmował jeden z najsilniejszych sarmackich związków plemiennych- Roksolanie; ich stosunki ze Scytami miały raczej charakter pokojowy. Wraz ze Scytami na Krym przywędrowały plemiona Sarmackie; w każdym razie pochówki tych ostatnich spotykamy na Krymie.
Również i później Sarmaci nie niepokoili scytyjskich koczowisk u ujścia Dniepru i wokół Olbii.

W I wieku p.n.e. doszło do zburzenia Olbii przez Getów, po czym , jak relacjonował Dion Złotousty z Prusy, została ona przez Scytów odbudowana. Jednak nigdy już miasto nie odzyskało swojej dawnej świetności, tylko niewielka część Olbii była zamieszkana. W połowie I wieku n.e. miasto nadal pozostawało pod protektoratem Scytów- pojawiły się monety olbijskie z imionami scytyjskich królów; Farsoesa i Inismeosa.
W tym samym czasie Scytowie zdobyli się na jeden ze swoich ostatnich militarno- politycznych zrywów, uderzając na Chersonez, co spowodowało odsiecz ze strony Rzymu pod wodzą Plauciujsza Sylwanusa, namiestnika Mezji Dolnej. Scytowie musieli odstąpić od oblężenia.

W I i II wieku n.e. królestwo scytyjskie prowadziło liczne zatargi z królestwem Bosporańskim. Przewaga Bosporu jednak wzrastała, a Państwo Scytów powoli ulegało rozkładowi dzięki zrujnowanej wojnami gospodarce i brakowi samodzielności politycznej.
W II wieku n.e. Rzymianie włączyli Olbię do Imperium. Państwo scytyjskie przestało istnieć, a sami Scytowie zniknęli z areny dziejów, najprawdopodobniej ulegając, jak większość starożytnych plemion koczowniczych i półkoczowniczych , asymilacji.
Stepy naddunajskie i nadczarnomorskie opanowali Sauromaci, Prasłowianie( cmentarzysko Charaks) i już być może także Goci.
W III wieku n.e. Neapol i inne miasta Scytów na Krymie zostały zburzone, najprawdopodobniej przez Gotów.
Dziś można oglądać ich ruiny.